O mnie

O mnie prywatnie

Cześć, jestem Patrycja, witam Was na moim blogu.

Pasja do gotowania jakoś tak kieruje moim życiem, że jak dotychczas mniej lub bardziej – zawodowo – byłam i jestem z gastronomią związana.
Prywatnie jestem kochającą żoną, wspaniałego mężczyzny, który wspiera moje decyzje na co dzień i współtworzy (głównie od strony technicznej) ze mną to miejsce. Ponieważ jedzenie darzymy tą samą miłością, toteż zawsze mogę liczyć na rzetelną krytykę kulinarną z jego strony.

Kuchnię kocham za to, że może być taka jaką sobie akurat dzisiaj wymarzę.
Myślę, że każdy powinien mieć w życiu taką przestrzeń, w której nie czuje ograniczeń! Ja tą przestrzeń odnalazłam min. w kuchni. Gotowanie jest dla mnie przede wszystkim sposobem na życie – samorozwojem…no i nie powiem czasem również ciężką pracą! 🙂

O blogu

Postanowiłam założyć bloga kulinarnego, aby zachować nie tylko w sferze wspomnień przepisy na potrawy, które mają zdecydowanie za krótki żywot! Z chęcią podzielę się przepisami, tak jak lubię dzielić się jedzeniem.
Nazwa KieruneKuchnia idealnie pasuje do mnie i do tego miejsca ….ponieważ:

  • ciągle myślę o jedzeniu, gotowaniu, przepisach, przyprawach, produktach,
  •  ciekawią mnie około-kuchenne tematy,
  • chyba łatwiej decyduję się na zakup czegoś na bazarku z żywnością niż na shoppingu z przyjaciółką,
  • z przyjemnością spędzam sporo czasu w kuchni – gotując,
  • uwielbiam smakować nowe potrawy, odwiedzać restauracje,
  • kocham kuchenne sprzęty, gadżety, bibeloty,
  • zamiast kwiatów mogę dostawać bukiet ziół 😉

O przepisach

Znajdziesz tutaj min. przepisy ,,mamine” i ,,babcine” na dania tradycyjne, ponieważ to one zaszczepiły we mnie pasję do gotowania oraz szacunek do celebrowania świąt jedzeniem. Inspirację czerpię również z programów kulinarnych, książek kucharskich, czasopism oraz rad doświadczonych szefów kuchni. Najchętniej gotuję dania sezonowe, z produktów dobrej jakości, jak najmniej przetworzonych. Mam ogromny szacunek do dań tradycyjnych, szczególnie tych opartych o produkty regionalne. Lubię je za ich autentyczność i niepowtarzalność.
Staram się nie marnować jedzenia, dlatego też większość przepisów powstaje przez łączenie tego co akurat znajdę w lodówce czy w domu 😉 Oczywiście przyznaje się ,,bez bicia”, że czasem te połączenia nie były trafne. Jednak odkrywanie nowych smaków, daje wiele radości i inspiruje do dalszych poszukiwań, eksperymentów, mimo wcześniejszych niepowodzeń!
Dotychczas potrawy doprawiałam ,,na oko”, jednak na potrzeby bloga zaczęłam precyzyjnie notować odmierzane porcje i zakupiłam nawet wagę kuchenną 😉

Jeśli macie apetyt….zaglądajcie! 😉